Szukaj
0
Góra
Architekt

Układ funkcjonalny wnętrz – co to takiego

Kilka dodatkowych metrów kwadratowych za friko

Łap za młotek i wyburzaj! Zabrzmiało tak brutalnie, że aż pewnie ciarki przeszły Ci po plecach. I dobrze! Bo paradoksalnie warto. Nie ważne czy właśnie kupiłaś/kupiłeś świeżo wybudowany dom, mieszkanie czy decydujesz się na remont „po latach”. Wyburzenia i domurowania to najprawdopodobniej jeden z pierwszych ruchów jaki wykona Twój architekt wnętrz (na razie na papierze😉), aby stworzyć wygodny układ funkcjonalny.

A co to takiego ten układ funkcjonalny?

Co tu dużo kryć, ludzie z branży często się zapominają i szafują określeniami nawet nie zwracając uwagi czy rozmówca jest w 100% pewien o co nam chodzi. Układ funkcjonalny to rzut mieszkania z góry z pokazanymi ścianami, otworami okiennymi i drzwiowymi, pionami wentylacyjnymi i kanalizacyjnymi oraz wyposażeniem. Czy jest to ważne? Jasne, że tak! Dzięki takiemu dokładnemu rozrysowaniu, widzimy jakie funkcjepełnią dane wnętrza, jaką będą mieć powierzchnię poszczególne pomieszczenia,gdzie będą znajdować się meble oraz sprzęty kuchenne czy łazienkowe. Dzięki temu unikamy różnych wpadek (za mało miejsca na szafę, nie da się przejść pomiędzy stołem a ścianą).

Mam takie coś od mojego dewelopera

Oj, zapewne tak jest. Jeśli kupiłaś/kupiłeś gotowy projekt domu pod samodzielną budowę lub dom albo mieszkanie od dewelopera, wśród dokumentów otrzymasz zwymiarowany rzut z meblami. Po co, więc kolejny od architekta wnętrz? Tylko po to, żeby było ładnie? To może szkoda zachodu? Niezupełnie. Przede wszystkim dlatego, że nawet jeśli projekt jest naprawdę dobrze przemyślany, to często nie uwzględnia wszystkich, indywidualnych potrzeb kupującego. Kolejna kwestia, to fakt, że co byśmy my architekci nie mówili, to mamy specjalizacje i nie znamy się na każdym aspekcie. Jedni lepiej projektują usługi, inni zabudowę mieszkaniową, a inni rewelacyjnie projektują wnętrza. Oczywiście, są tacy, którzy łączą te funkcje (często jednak w swoim bardzo indywidualnym stylu) i super, ale znakomita większość z nas wybiera to, w czym jest najlepsza. Co to oznacza? Zazwyczaj – ładną elewację i słabe wnętrze, które wymaga nowego spojrzenia specjalisty z tego zakresu. Inna sprawa (co mnie niezmiernie smuci), że takie rzuty optycznie oszukują. Zwróć uwagę, że najczęściej podana jest powierzchnia bez wymiarów. Dlaczego? Ponieważ o wiele lepiej wygląda pokój o powierzchni 9 m2, niż taki o wymiarach 3 m na 3 m, gdzie po wstawieniu dwuosobowego wygodnego łóżka z zagłówkiem zostaje Ci niecały metr do ściany od strony nóg łóżka i po 80 cm z każdego boku. Teraz pewnie zachodzisz w głowę, o co mi chodzi, skoro na Twoim rysunku, chociaż rzeczywiście nie ma wymiarów, to łóżko w sypialni wygląda całkiem ok, a i szafa weszła i jest trochę miejsca pomiędzy. Oczywiście, że jest. Ale tylko dlatego, że wrysowana na rzucie szafa nie ma standardowych 60 cm głębokości tylko np. 50, a łóżko zamiast wymiarów 160 na 200 cm, ma szerokość 140 w dodatku już z ramą… Tragedia, co nie?

Powiem Ci w tajemnicy, że w Australii spotkałam się z wyposażaniem domów pokazowych w …nieco mniejsze niż standardowe meble. Gdy do jednego takiego weszłam (zboczenie zawodowe – prócz zabytków i cudownej przyrody zwiedzałam …nieruchomości na sprzedaż 😉 ) czułam, że coś tu jest nie tak, ale uwierz mi, większość odwiedzających była zachwycona przestronnością pomieszczeń.

Może jednak to mi się przyda

Jeśli jeszcze Cię nie przekonałam powyższymi argumentami, to dorzucę jeszcze kilka. Gdy zgłosisz się do architekta wnętrz, ten wypyta Cię szczegółowo o zwyczaje, preferencje i potrzeby Twoje i Twojej Rodziny i spróbuje to wszystko uwzględnić w spójnym i użytkowym projekcie (zostawcie tylko trochę miejsca na … kompromisy😉). Czyli widać, że powstanie produkt (i tu pada modne określenie) szyty na miarę. Specjalnie dla Ciebie. Będziesz wiedzieć bardzo precyzyjnie na co możesz sobie pozwolić – na jakiej wielkości łóżko, sofę, stół. Gdzie to wszystko ustawić, ile jest miejsca pomiędzy poszczególnymi meblami. Planując z wyprzedzeniem, oszczędzisz czas i pieniądze podczas remontu. No i ostatnie dwie najważniejsze zalety…

Było mniej, a jest więcej?! Czyli wspomniane wyburzenia i domurowania dające poczucie większej przestrzeni – kilku dodatkowych metrów i ustawność.

O tak! Od tego zaczęłam i do tego dążę. Jest to najważniejsze „za” jeśli zgłosisz się do architekta wnętrz. Nie bój się, że wszystko Ci poprzestawia, wyburzy istniejące ściany i zaplanuje gdzie indziej zupełnie nowe. Dzięki temu będziesz mieć miejsce na wszystko, na czym Ci zależy. W efekcie ma się wrażenie, że Twoje mieszkanie czy dom jest jeszcze większe i bardziej przestronne niż jest w rzeczywistości. Uwierz mi, nagle może się okazać, że w tym wszystkim masz miejsce na sporą garderobę. Dobrze zaprojektowany układ funkcjonalny daje właśnie wrażenie większej przestrzeni, porządku, powietrza, oddechu.

Elastyczny jak guma

To ta druga ważna cecha układu funkcjonalnego. Poza szczególnym życzeniem Klienta, najczęściej poszukuje się rozwiązań elastycznych. Mieszkanie czy dom to coś, czego nie remontujemy co roku, więc decyzja jak je rozplanujesz zostanie z Tobą na dłuższy czas. Może biuro zmieni się w mieszkanie na wynajem? Może gabinet stanie się pokojem dla dziecka? Garderoba – pralnią? Gniazdka, włączniki, podejścia już są. Trzeba tylko wymienić meble. Dobry układ funkcjonalny uwzględni również takie zmiany. Jeśli poczułaś/poczułeś teraz niepokój, to podpytaj swojego architekta czy o tym pomyślał. Pewnie to zrobił, tylko o tym nie wspomniał😊 O tym, jak ja podchodzę do tematu, możesz przeczytać tutaj.

Pozycja solo

Projekt układu funkcjonalnego jest na tyle istotny, że często figuruje, jako samodzielna pozycja w cenniku i można go zamówić jako indywidualną usługę. Jeśli tak zrobisz, to na pewno dostaniesz kilka bardzo różnych propozycji układu pokoi i mebli do oceny. I super! Będzie z czego wybierać. Po co zatem wizualizacje i szczegółowy projekt techniczny? Żeby mieć pewność, że projekt będzie piękny i wygodny. 2D to nie to samo, co 3D, jednak dobry architekt z wprawą bez wizualizacji też spokojnie da radę! Wizualizacje i moodboardy najlepiej pokażą Ci jednak o co chodzi Twojemu architektowi i pomogą w komunikacji między Wami. Są jednak przede wszystkim dla Ciebie!

Na koniec

Nie ukrywam, że nowy układ funkcjonalny jest przykryty kupą gruzu i kurzu z rozbitych ścian. Nie każdy ma na to ochotę lub może sobie na to pozwolić (część ścian to ściany nośne, których nie powinno się naruszać lub deweloper zaznaczył, że nie można kuć w ścianach, stropie, podłodze pod groźbą kary). Czy to oznacza, że jesteś skazany na beznadzieję, ciasne i nieustawne lokum? Nie! Raz, że osobiście mogę Cię poratować dobrym projektem bez naruszania ścian😉 A dwa, że zachęcam do mojego wpisu jakie są inne sposoby na optyczne powiększenie i uporządkowanie wnętrza. Zachęcam!

Design z Tobą!

Urządź się Komfortowo

«

»

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *