Szukaj
0
Góra
Architekt

Przygotowania do spotkania z architektem

Moja pierwsza rozmowa z… architektem wnętrz

No właśnie, to jak należałoby podejść do tematu przygotowania się do spotkania z architektem wnętrz? Zakładam, że siedziałaś/siedziałeś po nocach, zrobiłaś/zrobiłeś dokładny rekonesans w sieci, popytałaś/popytałeś znajomych i wybrałaś/wybrałeś tego jedynego… architekta wnętrz😉 Jeśli nie, to zachęcam do przeczytania tego wpisu. Dzięki niemu, będziesz wiedzieć, w jaki sposób szukać i na co zwrócić uwagę, żeby wybrać najlepszego dla siebie architekta lub biuro projektowe! A może wahasz się czy w ogóle skorzystać z ich usług? Tutaj możesz się dowiedzieć w czym Ci pomogą i dlaczego warto rozważyć taką opcję.

Czyli architekt wybrany, a wielkimi krokami zbliża się pierwsze spotkanie (lub spotkania)! Co robić? Takie spotkanie jest cięższe niż rozmowa kwalifikacyjna😉 Oczywiście możesz iść na żywioł, ale zdecydowanie bardziej opłaca się przyjść przygotowanym. A to sprawi, że współpraca będzie przebiegać gładko i sprawnie. Poniżej możesz przeczytać właśnie jak się przygotować, co przynieść, jakie kwestie poruszyć i dlaczego to jest takie ważne. Jeśli masz chwilę to złap kawę lub herbatę i ruszamy!

Miłe złego początki

Jeśli uważałaś/uważałeś, że wybór architekta jest skomplikowany, to teraz się dopiero zacznie😉 Architekt zada Ci milion pytań, na które warto znać odpowiedzi. Jeśli zagłębisz się w czeluści Internetu okaże się, że Twój dom może być zaprojektowany na sto i jeden sposobów, do tego dochodzą kwestie techniczne, preferencje (prysznic walk-in, niski brodzik, wysoki, wanna, wanna wolnostojąca, itp., itd.), budżet. Jak widzisz, zaczyna się pojawiać więcej pytań niż odpowiedzi. Dobrze, że jest architekt, który pomoże. Nagle waga jego pracy wzrasta!

Praca domowa

Teraz konkrety! Poniżej coś w rodzaju checklisty dla Ciebie, czyli co zrobić i co ze sobą zabrać przed pierwszym spotkaniem:

– inspiracje – przeszukaj Internet! Oczywiście możesz wrzucać po prostu frazy w Google, ale nie jest to wyszukiwarka dedykowana takim kwestiom. Gorąco polecam Pinterest! Możesz tam znaleźć wiele pięknych zdjęć (nie tylko związanych z designem), projektów. Poszukaj blogów wnętrzarskich i stron dedykowanych tym tematom. Szalenie popularny jest portal Homebook – zerknij i tam.

Kup magazyny wnętrzarskie lub wejdź na ich strony internetowe. Zaznacz sobie wszystko, co Ci się podoba z różnych względów np. kolory, meble, detal, ozdoby, ogólnie klimat i styl. Pamiętaj, że możesz wydrukować swoje ulubione inspiracje i zerkać na nie kilkukrotnie w ciągu dnia. Co dalej? Wrzuć je do szuflady lub po prostu zapomnij o ich istnieniu na kilka dni. Gdy będziesz mieć spokojniejszy weekend, pochyl się jeszcze raz nad nimi.

Po pierwsze sprawdź czy ciągle Ci się podobają. Po drugie spróbuj je posegregować pod różnymi względami. Najpierw pod kątem wagi, co koniecznie chcesz widzieć u siebie, a na czym zależy Ci mniej. Następnie najważniejszą kupkę pod kątem kategorii np. oświetlenie, meble. To pomoże Ci się zorientować, jakie style i co w ogóle Ci się podoba. A architekt szybciej i lepiej trafi w Twoje gusta z projektem. Tylko nie zapomnij wziąć ze sobą wszystkiego na spotkanie!

– układ mieszkania/domu – nie projektuj tu za nas. Powinnaś/powinieneś zastanowić się czego potrzebujesz, oczekujesz i chcesz – czy chcesz salon z aneksem kuchennym, zamkniętą kuchnię, garderobę, oddzielne pomieszczenie gospodarcze, bibliotekę, jeden większy pokój dla dwójki dzieci czy oddzielne pokoje dla każdego, czy masz lub będziesz mieć zwierzęta. Czy wnętrza mają pełnić stałą funkcję, czy z czasem móc się łatwo transformować np. gabinet w pokój maluszka. W ten sposób łatwiej będzie można zaplanować nowy układ pomieszczeń, taki który trafi w punkt.

– wyposażenie – kolejna sprawa do przemyślenia, to rozważenie jaki preferujesz typ wyposażenia, co chcesz mieć. Zastanów się wstępnie nad ogólnymi kwestiami np. prysznic, a wanna, mikrofalówka, czy niekoniecznie, ile piekarników i jakie, pralka i suszarka, pralko-suszarka, czy tylko pralka, sofa, czy narożnik, z funkcją spania czy nie, jak duży telewizor, łóżko, czy rozważasz meble od stolarza, czy gotowe. Dużo tego, ale rozejrzyj się po swoim obecnym domu, zastanów się nad tymi kwestiami i spisz je sobie na kartce. Następnie rozważ, co jest dla Ciebie istotne i w jakim stopniu. Dlaczego? Może koniecznie chcesz mieć narożnik, ale przez to nie zmieści się stół na 6 osób. Jeśli nadasz priorytety, będzie łatwiej zdecydować, co możemy sobie odpuścić, zamienić, a co architekt koniecznie powinien uwzględnić w projekcie (chyba, że są jakieś obiektywne przesłanki, że nie można czegoś zrealizować).

– wyposażenie, które już posiadasz – teraz możesz wziąć kolejną kartkę i zacząć spisywać sobie, co chcesz zabrać ze sobą do nowego mieszkania czy domu, czyli co powinno zostać uwzględnione w nowej aranżacji. Może nie chcesz pozbywać się swojego ulubionego ekspresu, albo masz kolekcję zdjęć i obrazów, które po prostu muszą pojawić się w nowym projekcie. Dzięki takiej informacji architekt wnętrz od razu wkomponuje w projekt Twoje wyposażenie i nie zostaniesz postawiona/postawiony w sytuacji, że w trakcie realizacji projektu stolik kawowy, który przekazywany jest w Twojej rodzinie z pokolenia na pokolenie nie zmieści się w salonie.

– lista absolutnego „nie” – projekt może zaskoczyć i okaże się, że coś, czego nie lubisz lub w Twoim mniemaniu jest brzydkie, wyjdzie fajnie w projekcie, ale mimo to, będzie przez Ciebie nie do zaakceptowania. Na początku warto więc zrobić sobie listę rzeczy, których absolutnie nie zaakceptujesz nawet jeśli przewija się coś przez Twoje inspiracje np. wybierzesz wnętrza w stylu bardziej klasycznym (ze względu na kolorystykę, umeblowanie), gdzie wszędzie pojawia się sztukateria, jednak Ty jej nie znosisz. W ten sposób unikniesz sytuacji, że pierwsze warianty koncepcji będą kompletnie nietrafione. Pozostań jednak otwarta/otwarty na propozycje architektów! Chcemy dla Ciebie zawsze dobrze!

– materiały dotyczące mieszkania, domu – zbierz dokumentację dotyczącą wnętrz, które mają być wykańczane czy remontowane. Dobrze znaleźć lub poprosić dewelopera o plany (najlepiej z wymiarami, albo w ogóle pliki CAD), również branżowe, tj. specjalistyczne np. elektryka, hydraulika, ekspertyzy. Jeśli masz możliwość, zrób zdjęcia i nagraj krótkie filmiki, będzie łatwiej rozmawiać, jeśli spotkasz się z architektem w innym miejscu niż to, które jest przedmiotem projektu.

– budżet – jedna z ważniejszych kwestii. Różnie architekci podchodzą do tematu, więc może omówiliście już kwestie finansowe, jeśli jednak nie, to zastanów się, ile możesz przeznaczyć na wykonanie projektu, od tego zależy jego zakres. Jednak, co ważniejsze, bo sam projekt summa summarum to kropla w morzu Twoich wydatków związanych z realizacją, pomyśl jaki masz budżet na realizację. Architekci orientują się w rynku remontów i znają orientacyjne ceny ekip wykonawczych. Wiedzą też, jaki jest koszt poszczególnych materiałów. Pozwoli to stworzyć piękny projekt, który można zrealizować, a nie który stoi na półce lub trzeba na niego zbierać latami.

Kto pyta nie błądzi

Jeśli myślałaś/myślałeś, że to koniec list, to muszę Cię rozczarować😉 Ostatnia, którą należy przygotować, to lista pytań do architekta. Poniżej kilka, które według mnie powinny się znaleźć na Twojej kartce.

– Jaki jest zakres projektu? Jaka dokładnie dokumentacja zostanie opracowana (koncepcja, wizualizacje, rysunki szczegółowe, lista materiałów, kosztorys itd.)? Ile koncepcji i wizualizacji zostanie wykonanych w cenie projektu? (jeśli jeszcze nie rozmawialiście na ten temat mailowo lub telefonicznie)

– Co się stanie, jeśli żadna z koncepcji nie przypadnie mi do gustu?

– Czy architekt może prowadzić nadzór? I jak taki nadzór wygląda? Czy jest dodatkowo płatny?

– Czy są możliwe dodatkowe konsultacje po zakończeniu projektu? (jeśli nie zdecydowaliśmy się na nadzór)

– Jaki jest koszt projektu? (jeśli jeszcze nie rozmawialiście na ten temat mailowo lub telefonicznie)

– Jakie są terminy realizacji poszczególnych etapów projektu? Ile zajmie całość?

– Jakie są poprzednie realizacje i projekty architekta?

– Jak wygląda dobór materiałów? Czy architekt pojedzie ze mną do sklepu i wybierzemy wspólnie wszystko na żywo?

– Co architekt może zamówić w naszym imieniu?

– Z którymi sklepami i jakimi ekipami współpracuje?

– Czy może nam pomóc w dobrze materiałów? (osobiście mam to w pakiecie projektu wykonawczego, jednak część architektów podchodzi bardziej koncepcyjnie do projektu pisząc np. szare płytki)

– Czy może pomóc nam w doborze dodatków?

– Jak możemy się kontaktować?

– Kiedy możemy podpisać umowę? Jak wygląda jej treść? Czy możemy wprowadzać do niej zmiany?

Co dwie głowy (a może co trzy, cztery lub pięć 😉) to nie jedna

Z praktyki wiem, że to głównie jedna osoba z pary czy rodziny, angażuje się we współpracę z architektem i w ogóle w cały projekt, podczas gdy partner, mąż/żona, czy pozostali członkowie z różnych względów mówią, że nie mogą uczestniczyć na początkowym etapie projektowania. Często w trakcie okazuje się, że jednak ta druga strona ma inne pomysły czy potrzeby. Dlatego jeśli pozostali przyszli domownicy nie mają czasu, przygotuj wszystkie materiały samodzielnie, ale pamiętaj, żeby koniecznie usiąść i wspólnie je przejrzeć oraz przedyskutować! Może się okazać, że jedno z Was uwielbia wnętrza klasyczne, drugie boho, ale oboje lubicie styl hamptons. Warto rozmawiać, unikniecie niespodzianek na późniejszym etapie współpracy z architektem.

Zdarzyło mi się kilkukrotnie, że zaakceptowaną koncepcję rozwijałam już wykonawczo, po czym nagle pojawiała się druga osoba z pary i okazywało się, że styl, w którym zostało zaprojektowane wnętrze w ogóle nie wchodzi w grę. Będąc mało asertywną wykonywałam koncepcję po raz kolejny, co oznacza, że dokładałam do interesu. Teraz zmądrzałam i w mojej umowie jest wskazana jedna osoba decydująca o projekcie. Jeśli to z jej maila wychodzi akceptacja koncepcji, każda zmiana jest …zmianą świadomą i wymaga dodatkowego opracowania, a więc czasu pracy zarówno mojego, jak i mojego zespołu.

Nie ma sensu się w to pakować na własne życzenie. Warto, moim zdaniem, wszystko przegadać wspólnie i podejmować przemyślane decyzje. A na marginesie, mój apel w imieniu architektów wnętrz o przegadywanie spraw między sobą i nie wciąganie architektów w ‘stawanie po jednej ze stron’. Mądry architekt postawiony w takiej sytuacji będzie musiał przeprosić i zakończyć spotkanie proponując inny termin lub je przerwać i wyjść na chwilkę aż para (najczęściej) dojdzie do porozumienia.

Teraz już naprawdę koniec

Uff… To chyba koniec😉 Na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy, a jeśli przyjdzie, to od razu dam Ci znać. Zdaję sobie sprawę, że pewnie jesteś już i tak trochę przerażona/przerażony ogromem pracy. Zapewniam – opłaci się! A jeśli potrzebujesz dodatkowego wsparcia, jestem tu dla Ciebie!

Design z Tobą!

Urządź się Komfortowo

«

»

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *