Szukaj
0
Góra
Architekt

Jak nie przekroczyć budżetu

Jak_nieprzekroczyć_budżetu_urządź_się_komfortowo

Czyli jak nie pójść z torbami podczas remontu

Idąc za znanym przebojem Abby: “Money, money, money; Always sunny; In the rich man’s world”. Oj, tak! To prawda, że najbardziej zamożni mogą nie liczyć się z czasem ani kosztami. Jednak znacząca większość z nas chce, a nawet powinna trzymać się założonego budżetu remontowego. Zresztą chyba wszyscy powinniśmy, żeby uniknąć zbędnych kosztów. Albo przeróbek, które nigdy nie są eko. Dziś kilka słów o tym jak zaplanować remont nie stresując się i nie martwiąc o własne finanse.

Przygotowania jak na wojnę

Trochę tak jest, że powinniśmy się do tego dokładnie przygotować. Mieszkanie można wykończyć bardzo ekonomicznie. Ma to jednak bezpośrednie przełożenie na jakość, a co za tym idzie na wygodę i komfort użytkowania. Pamiętaj, że musisz uwzględnić koszty materiałów, robociznę i jeśli decydujesz się na pomoc architekta, jego wynagrodzenie. Na marginesie, szczęśliwy architekt, to Twoje szczęśliwe i idealnie skrojone wnętrze 😊

Ponadto sprzęt RTV i AGD, armatura, ceramika, oświetlenie, dostawy i wniesienie. Często nikt nie mówi, że za to trzeba oddzielnie zapłacić… Na początku dobrze zapoznać się z orientacyjnymi kosztami takiego przedsięwzięcia i tu pomoże nam Internet. Sprawdź jakie są uśrednione koszty realizacji danej usługi np. kładzenie płytek w Twoim rejonie. Tak, tak, nie tylko w zależności od formatu, ale też i od miejsca, ceny mogą się znacząco różnić. Spójrz na stronach internetowych, ile kosztują rzeczy, które chcesz zobaczyć u siebie w domu. W ten sposób poznasz rząd wielkości.

Jak mówią …banki

Spotkałam się z sytuacją, że banki zalecają przeznaczyć dodatkowe 20% od kwoty wydanej na nieruchomość. Czyli w przypadku mieszkania za 600 tys., koszt wykończenia to około 120 tys. zł. I z tym bym się zgodziła.

Przyzwoite wykończenie można mieć za około dwa, dwa i pół tysiąca złotych za m2. Oczywiście przy założeniu, że wszystko przebiegnie zgodnie z planem. Dlatego dobrze jeszcze pomyśleć po cichu o zapasie. Mówiąc dwa, dwa i pół tysiąca mam na myśli nowe budownictwo i np. kuchnię z Ikei, a nie na zamówienie. Sprzęty Whirlpool, a nie AEG, SMEG lub Miele. Chcąc mieć u siebie lepszą jakość, bezpieczniej jest liczyć od trzech tysięcy w górę. Zwłaszcza, że ceny w ostatnim czasie szalenie wzrosły.

Pamiętaj, że im mniejszy metraż nieruchomości, tym statystycznie wyposażenie metra kwadratowego będzie droższe. Bez względu na to czy mieszkanie ma 40 czy 60 metrów kwadratowych, kuchnię będziesz mieć jedną. Łazienkę pewnie też. Może ciut większe, ale piekarników i misek wc zapewne zakupisz tyle samo.

Oszacowane i co dalej?

Skoro już wiesz mniej więcej czego się spodziewać, można przystąpić do bardziej sprecyzowanych działań. Wybierz konkretne materiały i wyposażenie, które Cię interesują. Skontaktuj się z kilkoma wybranymi ekipami, żeby porównać koszty. Tylko proszę, weź ich z polecenia! I tu przyda się właśnie ten wstępny rekonesans. Będziesz wiedzieć, czy jakaś firma nie jest porażająco droga lub niepokojąco tania w porównaniu do reszty rynku. Spotkaj się z nimi na miejscu i poproś o przygotowanie kosztorysów.

Jak się zabrać do liczenia?

Niestety najdokładniejsze i najbardziej wiarygodne będą w stanie wykonać dla Ciebie na podstawie dobrze przygotowanego projektu wykonawczego wnętrz. Dlatego lubię, gdy moi Klienci zamawiają u mnie koncepcję wraz z projektem wykonawczym i do tego ewentualnie przygotowanie wycen. Wtedy wszystko jest jasne. A jeśli wspólnie zaszaleliśmy, w cenie usługi podpowiadam gdzie można poszukać oszczędności i co na co zamienić. Jeśli jednak działasz bez pomocy architekta, wrzuć wszystko do Excela. Nota bene, może być dowolny arkusz kalkulacyjny. To dobry moment, żeby poszukać zamienników i zrezygnować z designerskiej lampy, jeśli budżet Ci się nie spina. Lub jeśli przywiążesz się do jakiegoś rozwiązania, a jest ono aktualnie za drogie, może możesz przesunąć zakup na później.

Korzystając z usług architekta, możesz poprosić o sporządzenie listy materiałów i wyposażenia oraz kosztorysu. Ba, nawet, tak jak w mojej pracowni zlecić pilnowanie budżetu na każdym etapie projektu wykonawczego, kiedy to wybierane są konkrety. O tym, co mam w ofercie możesz przeczytać tutaj. Dzięki temu łatwiej będzie Ci zakupić wybrane rzeczy, to raz, a dwa będziesz mieć podane jak na tacy wszystkie koszty, a podczas projektowania, bardziej świadomie podejmować decyzje.

Zapasy i niespodzianki

Architekt może również polecić Ci sprawdzoną ekipę remontową, a jeśli przygotowujecie projekt z odpowiednim wyprzedzeniem, również zarezerwować termin realizacji. Jeśli wykańczasz mieszkanie zakupione w stanie deweloperskim, rozbieżności nie będzie lub będą niewielkie. Jeśli remontujesz – wyczekuj niespodzianek… Pamiętaj, aby do tych, już konkretnych kosztów, dodać zapas! Szczególnie w przypadku złożonych prac ekipy lub stolarza. Niestety, może się okazać, że nie doszacowali swojej usługi. Albo na budowie okazało się, że wymagane są dodatkowe prace nie ujęte w wycenie. Może to być np. odgrzybianie i osuszanie ścian po tym, gdy rozebrano przeciekający brodzik.

W przypadku stanu deweloperskiego i współpracujących ze mną ekip dodatkowe koszty zdarzają się rzadko. Mam w zwyczaju przed rozpoczęciem realizacji spotykać się z szefami ekip u siebie w biurze. Na takim spotkaniu przy dobrej kawie omawiamy wszystko krok po kroku przewidując wspólnie zagrożenia i omawiając newralgiczne miejsca. Panowie nie mogą mi odmówić, niezręcznie jest im również wyjść w trakcie spotkania. A ja, rysunek po rysunku, spokojnie opowiadam o mojej i Klienta wizji oraz co z czego wynika i dlaczego. Mimo wszystko jednak dobrze jest mieć jakiś bufor. Zwłaszcza jeśli wnętrze wykańczasz dla siebie. Może być Ci wtedy ciężko zrezygnować ze wszystkich ‘smaczków’, które idealnie grają w Twojej nowej przestrzeni.

Sypnij groszem

Remont to naprawdę ogrom kosztów. Chyba, że mówimy o szybkim liftingu. Jesli jednak mamy całe mieszkanie do wykończenia, to jest to koszt kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych. O domach nie wspomnę… Fura kasy! Wiadomo, że chciałoby się dokonać cięć, żeby zapanować nad kosztami. Zatem gdzie ich szukać?

Sprawdzone pomysły

– etapy – pamiętaj, że nie wszystko musisz zrobić od razu. Teraz strzelam sobie w kolano oraz wszystkim kolegom i koleżankom po fachu. Kochani, przepraszam! Każdy z nas chciałby mieć od razu po zakończeniu prac możliwość wykonania np. przez Izę pięknych fotek do portfolio… Dla mnie jednak ważniejszy jest zadowolony Klient niż zdjęcie na Instagramie. A więc wracając do tematu, chcąc mieć wszystko bardzo wysokiej jakości, koszt będzie duży. Jeśli nie masz teraz takich pieniędzy pomyśl, co możesz kupić w późniejszym czasie np. niektóre meble, lampy. Realizacja się wydłuży, ale nie musisz iść na kompromisy. Są też tego plusy. Pomyśl tylko, że co miesiąc robisz sobie nowy piękny prezent. Od razu życie staje się przyjemniejsze!

– teraz taniej później drożej – możesz np. spać na materacu. Albo na jakiś czas zdecydować się na coś tańszego w oczekiwaniu na łóżko z zagłówkiem na zamówienie. To też jest ok. W końcu nie od razu Rzym zbudowano. Ale uwaga! Prowizorki są największą stałą w naszym życiu…

– słynne raty – teraz dużo sklepów oferuje zakup towarów na raty 0%. Też te z wyposażeniem do domu.

Wyposażenie

– końcówki serii – to dobre rozwiązanie, dla tych, którzy doskonale wiedzą czego poszukują. Czyli albo mają wszystko przemyślane, albo dokładnie rozrysowane i rozliczone przez architekta. Zdarzyło mi się zamówić cudowne płytki 80×80 cm w cenie 75 zł zamiast 300 zł… Dlatego, że co trzecia płytka miała defekt w nadruku. Tak ułożyłam płytki, że wszystkie te wady zostały ścięte jako spady. Musisz mieć jednak na to czas. Albo myślącego wykonawcę. Ewentualnie pokryć koszt pracy osoby, która wykombinuje dla Ciebie to ułożenie rozkładając płytki na sucho na podłodze na budowie. Wydatki trzeba przeliczyć. Jeśli działasz sam i masz na to czas – wybór bomba!

– drugi gatunek – to też rozwiązanie, jednak należy dopytać dlaczego jest to gatunek nr 2. Czasem po prostu jakieś 10% się nie udało i stąd super niska cena. Jeśli znowu pokombinujesz i ułożysz tę nieładną część pod lub za szafkami – wygrywasz. Cena może być na tyle dobra, że zamawiając 20% zapasu problem Ci się rozwiązuje od razu. Jeśli jednak drugi gatunek oznacza, że towar jest krzywy – odpuść. Nie warto. Zaoszczędzisz na materiale, ale ekipa policzy Ci za dodatkowe godziny męki…

– paleta – jeśli masz spore mieszkanie albo dom, możesz kupić paletę płytek, cena niższa, wnętrze spójne… pilnuj tylko, żeby nie było za nudno.

zamienniki – jeśli chcesz lub musisz mieć wszystko przygotowane od razu, poszukaj dobrych zamienników topowych marek w ramach swojego budżetu. Najlepszych w danej półce cenowej. Być może nie będzie to ostatni krzyk mody, ale schludnie i solidnie da się na pewno. Gdy masz małe dziecko albo przygotowujesz lokum pod wynajem stały lub czasowy, czas gra główną rolę.

– dodatki – te dokupisz lub wymienisz w bardzo łatwy sposób. Szybko i przyjemnie. Pierwsze zatem śmiało mogą zostać kupione w sieciówkach.

Sposoby

– wszystko razem w jednym miejscu – to też sposób na obniżenie kosztów. Składając zamówienie w jednym dużym showroomie na większość lub nawet całe wyposażenie, masz szansę na wynegocjowanie bardzo dobrych cen. Zostawiasz tam przecież naprawdę okrągłą sumkę pieniędzy.

– współpraca z architektem – zwłaszcza takim, który ma wypracowane dobre relacje z punktami z wyposażeniem wnętrz. Często dzięki takiej współpracy od razu jesteś traktowany nie jak klient z ulicy, tylko dobry znajomy.

– czas – to mój sekret i mała podpowiedź dla wszystkich tych, którzy czasu nie liczą. Można wynegocjować sobie bardzo przyjemne ceny usług, jeśli nie zależy Ci na czasie. Ekipy wykonawcze mogą wpadać do Ciebie, gdy mają drobne przestoje u innych Klientów. Może tak być np. gdy opóźniła się jakaś dostawa albo po prostu z przyczyn technologicznych. Czekając na wyschnięcie wylewki mają chwilkę, by wpaść do Ciebie. Cały proces oczywiście będzie trwał dłużej niż zamówienie ekipy i wymaganie od niej aby skończyła wszystko w najkrótszym możliwym czasie. Opcja jednak na pewne oszczędności jest, zatem podpowiadam.

A na czym, moim zdaniem, absolutnie nie powinno się oszczędzać?

Są to wszystkie rzeczy, które mają Ci służyć na lata:

Ludzie

– porządny architekt zrobi dla Ciebie koncepcję, którą zrealizujesz i w której będziesz żyć. Zatem potrzeba Ci specjalisty, który uwzględni Twoje potrzeby, budżet i możliwości. A nie zostawi z pięknym, lub co gorsza brzydkim i niewykonalnym projektem.

– prace ekipy remontowej – nie chcesz skuwać brzydko położonej podłogi w łazience… Albo mieć sytuacji, że po roku wysiądzie Ci pół elektryki w domu. Warto zdecydować się na ekipę sprawdzoną, najlepiej z polecenia, nawet jeśli będzie trzeba przeznaczyć na ten cel nieco więcej pieniędzy. Tak, jak na architekta, nota bene.

– stolarz – jeśli się na niego zdecydujesz, to również musi być bardzo dobry, tak jak ekipa remontowa. Jeśli firma stolarska jest poza Twoim budżetem, nie decyduj się na hobbystów oszołomów. Wybierz wtedy meble gotowe albo jeszcze lepiej gotowe modułowe czy tzw. customizowane. Jasicka! Co to za słowo?! Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale chodzi mi np. o kolekcje, które dają możliwość elastycznego łączenia. Ustawiania ich w różnych konfiguracjach. Rzuć okiem na ofertę marki VOX i ich kolekcję Mio.

Wyposażenie

– parkiety i deski podłogowe – wybierz najlepsze, na co Cię stać. Nie chcesz przecież po roku fundować sobie powtórki z rozrywki i bawić się w kolejny remont.

– listwy przypodłogowe – te najtańsze plastiki mogą popsuć cały efekt. Są obrzydnikami! Dają plamę na całej linii. A łączniki? To jest dopiero szczyt wyrafinowania i detalu! Szanowni, unikamy!

– płytki – kucie, pył i kurz miej za sobą w dniu wprowadzenia się do swojego nowego miejsca.

– oprawy oświetleniowe – jakość światła ponad wszystko! Jeśli ja mam znaleźć oszczędności w tym zakresie, oświetlenie na wysokości wzroku w każdym moim projekcie jest prima sort! Oprawy montowane przy suficie bywa, że mają mniej dizajnerskie śrubki. Po pierwsze nie zadzierasz głowy każdego dnia, by przyglądać się swoim lampkom. A po drugie połowa z nas ma …wadę wzroku i śrubek i tak nie zauważy. Tak więc reasumując – nie oszczędzaj na jakości światła. Na detalu opraw, których nie będziesz oglądać z bliskiej odległości – śmiało!

– sprzęty RTV, AGD – komfort korzystania z nich każdego dnia jest w moim odczuciu bardzo ważny.

– armatura – tak samo, o ile jest to armatura natynkowa wymienisz ją bez trudu, gorzej z podtynkami. Baterie podtynkowe muszą być zawsze dobrej jakości. W przeciwnym razie, gdy się popsują czeka Cię w 90% przypadków skuwanie płytek. Mała podpowiedź zatem – jeśli lubisz podtynki, a nie stać Cię na te najlepszej jakości, montuj je na płytkach mniejszego formatu. Zapas tych płytek trzymaj na czarną godzinę w schowku… Niedziałająca bateria podtynkowa zamontowana na płycie wielkoformatowej to płacz!

– ceramika – ta, która będzie w zabudowach musi być od początku super. Natomiast kto powiedział, że nie można po dwóch latach wymienić podwieszanej miski wc?

Usługi

– ubezpieczenie nieruchomości

Podsumowując, zmagając się z pilnowaniem budżetu, zainwestuj we wszystko, czego nie będzie Ci się chciało szybko wymieniać.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Zanim się zdecydujesz na konkrety, posprawdzaj wszystko dwa razy. Od ekipy remontowej, przez sprzęty AGD, po panią, która uszyje narzutę i poduszki. Chyba, że obracasz się wśród naprawdę znanych marek, które nie pozwalają sobie na fuszerkę.

Zawsze proś o umowy. Sprawdź je zanim podpiszesz! Vat rzeczywiście pochłania jedną czwartą budżetu, ale za to komfort i poczucie uczciwości są bezcenne. Umawiaj się na zaliczki. Nie płać z góry za całość! Zasada ograniczonego zaufania działa w dwie strony. Nie tylko Ty możesz się nie wywiązać z płatności, ale firma może nie zrealizować usługi. Łatwiej odzyskać zaliczkę niż całą kwotę.

Zbieraj paragony i faktury. Wszystko przechowuj w jednym miejscu, może być uporządkowane w segregatorze lub luzem w pudełku, jak wolisz. Ważne, żeby było łatwe do znalezienia. Dlaczego? Chociażby z takich prozaicznych powodów, że gdy kupisz z rozpędu czegoś za dużo lub nie w tym kolorze. Dzięki temu zwrócisz lub wymienisz dany produkt. Inna sprawa, że niestety, dzisiaj jakość potrafi nas zaskoczyć na nie. I nie mówię tu tylko o ekipach remontowych. O nich żarty krążą już od dziesięcioleci, więc domyślam się, że tu wiesz, że trzeba się zabezpieczyć umową.

Wszystko w jednym miejscu

Jest z tym trochę pracy, ale naprawdę takie dokładne zbadanie rynku w dwóch etapach oraz stworzenie tabelki z kosztami pomaga. Budżet jest po to, żeby go przestrzegać, a przynajmniej do niego dążyć. A skoro masz wszystko w Excelu widzisz czarno na białym, co i jak. Chyba, że tak jak ja jesteś synestetykiem, to cyfry możesz widzieć w kolorach… I od razu takie tabelki są jakiś bardziej przyjazne… I tego się trzymaj! W ten sposób nie przekroczysz swoich założeń. Grunt to kontrola.

To dla mnie za dużo!

Zdaję sobie sprawę, że takie wyszukiwanie, negocjowanie i sprawdzanie może przerosnąć. Zamawianie, wypisywanie i podliczanie to żmudna i ciężka praca, zabierająca mnóstwo godzin z życia. Dla mnie to też chyba najmniej przyjemny etap projektu. Dobrze więc, że można sięgnąć po pomoc i zlecić zadanie komuś doświadczonemu. Jeśli czujesz, że możesz się w tym wszystkim pogubić, spytaj swojego architekta czy ma taką usługę. Większość z nas, jak wiesz również i ja, ma w swojej ofercie taką pozycję. Dzięki czemu możesz się cieszyć spokojem pośrodku remontowego huraganu. Jeśli chcesz zasięgnąć porady dotyczącej budżetu lub jakiejkolwiek innej związanej z projektowaniem, zachęcam Cię do kontaktu ze mną.

Design z Tobą!

Urządź się Komfortowo

«

»

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *