Szukaj
0
Góra
Porady i inspiracje

Mozaiki – jak cukiereczki

mozaiki_urządź_się_komfortowo_8792

Mozaika – urok drobnych elementów

Hasło – mozaika. I bach! Od razu przed oczami widzimy złote, bizantyjskie wzory, obrazy ułożone z malutkich kwadracików. Na długo zapomniana, zresztą teraz też nie jest częścią głównych nurtów wnętrzarskich, które znamy z czasopism. Jednak umiejętnie użyta jako detal, jako główna dekoracja, motyw przewodni, zaprze dech w piersiach i zapewniam – nie będzie wiać kiczem.

Dla mnie hasło to przywodzi na myśl niesamowite wspomnienia z Włoch. Pierwsze z Ravenny, gdzie zwiedzałam z Rodzicami i siostrą jedne ze najpiękniejszych dla mnie mozaik świata. Ach te wyjazdy i ta ekipa! Najlepsza na świecie! Drugie z fabryki i flagowego showroomu marki Bisazza. Jeśi masz ochotę rzucić okiem – link tutaj.

Zaskoczenie?

A może dowiesz się z tego wpisu, że mozaika nie jedno ma imię, a raczej nie jeden ma wygląd i mimochodem posiadasz takową na swojej ścianie… Sprawdźmy!

Przepisowo

W podręcznikowym ujęciu, które jest Ci świetnie znane, to malutkie kolorowe układane jeden przy drugim kwadraty. Dziś to pojęcie jest trochę luźniejsze. Owszem na rynku dalej możesz kupić kwadraciki, które ktoś potem żmudnie ułoży, jednak teraz najczęściej stosuje się po prostu arkusze czy tzw. plastry, czyli po prostu płyteczki przymocowane do plastikowej siateczki lub specjalnego papieru. Oczywiście w ramach pojedynczego arkusza płytki są już ładnie i równo ułożone, najważniejsze to spasować arkusze. Uwaga: do tego też trzeba mieć wprawę, aby nie było potem widać gołym okiem, że co 30 cm fuga jest np. grubsza. Brzmi znajomo?

Kształt też się zmienił przez wieki. W sprzedaży obecnie masz do wyboru mnóstwo wariantów. Z bardziej popularnych to: heksagon, wydłużony heksagon, arabeska, łezka, prostokąt, diament, konstelacja, chevron, rybia łuska, itd., itd.

A to dopiero początek! Nie zdziw się, jeśli pod określeniem mozaika w wyszukiwaniu wyskoczą Ci płytki ceramiczne w rozmiarze np. 20 x 20 cm z podziałem imitującym drobny wzorek. Osobiście bardzo ich nie lubię, ponieważ po zafugowaniu, co któraś fuga wygląda inaczej, co zamiast sprawiać wrażenie jednolitej płaszczyzny, „zdradza wielkość płytki”. Ale o tym w następnym paragrafie. W potocznym rozumieniu określenia mozaika nie leżą tylko małe płytki (w arkuszach, bądź też nie) lub płytki imitujące drobny wzorek. Możesz też dopasować tę nazwę do płytek zdecydowanie większych niż drobna kostka z różnymi wzorkami ułożonymi w patchwork. Przetestuj i sprawdź to w sieci.

Czy to na pewno efekt, o który Ci chodzi?

Nie byłabym sobą gdybym się tu, korzystając z okazji, nieco nie wymądrzyła… Oglądając w sklepie taką „mozaikę niemozaikę” może wydać Ci się ładna. Dlaczego? Otóż dlatego, że patrzysz na pojedynczą płytkę bez fug… Gdy fachowiec położy Ci takich wiele na ścianie zobaczysz, że co któraś fuga jest prawdziwa, a reszta to atrapy. Efektu wow …no cóż, brak. A wręcz niesmak po wyborze czegoś co udaje coś czym nie jest… W moim myśleniu mozaika musi być mozaiką i szlus.

Do dyspozycji

Różne kolory, kształty, rozmiary, wykończenia. Nie musi się tylko błyszczeć. Masz ochotę na total mat? Proszę bardzo! Ale to nie wszystko, co musisz wiedzieć. Ważne są też rodzaje. Do dyspozycji masz mozaiki szklane, ceramiczne, stalowe, drewniane, kokosowe i kamienne. Czym się różnią?

ceramiczna – w zależności z czego została wykonana sprawdzi się zarówno w środku, jak i na zewnątrz, w kuchni, w łazience, w salonie. Jeśli chcesz mozaikę położyć na trudne powierzchnie (chociażby wspomniana łazienka czy ogród) zdecyduj się na gresowe. O różnych rodzajach płytek pisałam tutaj. Wpis pomoże Ci w decyzji co gdzie zastosować.

szklana – jak sama nazwa wskazuje powstaje ze szkła, dzięki czemu wygląda bardzo ozdobnie, wręcz biżuteryjnie, zachwyca zmiennością, możliwością odbijania światła. Możesz znaleźć nawet takie z domieszką metali szlachetnych. Dobrze sprawdzi się w miejscach narażonych na wilgoć, ale jest jednocześnie bardzo podatna na zarysowania, dlatego położenie jej na podłogę nie zda egzaminu. Za to świetnie się sprawdzi jako mniejszy lub większy element dekoracyjny. Mam taką pod prysznicem. Z fugą epoksydową, za którą wykonawca prawnie do dziś mnie przeklina. Ale za to, po prawie dziecięciu latach, wygląda jak nowa. No prawie jak nowa, bo zakamieniona polska woda każe mi odkamieniać płytki raz na jakiś czas przypominając tym samym o upływie czasu.

kamienna nie do zdarcia, ponieważ wykonana z kamienia (a kamień, jako taki sam z siebie jest dosyć solidny). Najczęściej z marmuru, łupku, kwarcu, trawertynu, ale dla prawdziwych koneserów znajdą się mozaiki np. z macicy perłowej. Dobrze się sprawdzi i na ścianach, i na podłodze, a bardziej szlachetne kamienie jako niewielkie wzory, ozdoby rozmieszczone w płytkach lub parkiecie. Minusem może być to, że jak każdy kamień powinno się ją impregnować.

To trzy podstawowe, ale są przecież i takie rodzaje:

stalowa – wykonana najczęściej z aluminium, brązu lub miedzi. Często są to po prostu metalowe blaszki poprzyklejane na ceramiczne kawałki płytek. Efekt – wow! …O ile podczas fugowania nie porysuje się metalowych powierzchni.

kokosowa – wykonana z łupin orzecha kokosowego, ładna, dająca bardzo naturalny efekt. W łazience – klimat eco spa.

drewniana – wykonywana najczęściej z egzotycznych gatunków drewna, piękna, elegancka, w Polsce jeszcze nie tak popularna, jak w innych krajach.

Moja ulubiona to bez dwóch zdań marek SicisBisazza. Zwłaszcza ta kolekcja z szklanymi opalizującymi podłużnymi elementami i wstawkami drewna. Pełen zachwyt! Może ktoś chętny? Zaprojektuję od razu!

Kuchnia, łazienka… salon?!

Gdzie ta mozaika będzie pasować? Na pewno pierwsza odpowiedź, która padnie, to łazienka. Może być akcent, większe płaszczyzny lub cała ściana. Najczęściej przy umywalce i jako ozdoba wanny. Pisałam to już w mediach społecznościowych. Materiał idealnie nadaje się do okładania powierzchni biegnących po łuku, zaokrąglonych. Im drobniejszy podział, tym lepiej to wygląda ze względu na wąską fugę. Nie musi być jednak minimalistycznie. Ważne, żeby ze smakiem. Mozaika wkrada się również do kuchni. Zamiast szkła czy płytek na ścianę pomiędzy szafkami możesz wybrać właśnie takie rozwiązanie. Niekiedy zastępuje blat w całości lub na fragmencie pięknie komponując się z materiałem bazowym. To są najprostsze skojarzenia.

Jeśli chcesz wyjść poza ramy, pójdź odważnie i zrób „tapetę” właśnie z mozaiki. Co mam na myśli? Zamiast szukać tapety postaw na jakiś „tapetowy” wzór i zastosuj do niego mozaikę. Albo wręcz fototapetę – grafikę. W połączeniu z pięknymi meblami w podobnej kolorystyce oraz bielą i sztukateriami na ścianach może wyjść świeżo, zaskakująco i szlachetnie. Pamiętam, że kiedyś …o matko chyba z kilkanaście lat temu robiłam u jednych z Klientów kamienną mozaikę wykonaną na zamówienie z rodzinnego zdjęcia w sepii. Pokryliśmy nią całą wysoką ścianę klatki schodowej. Może brzmieć kiczowato, ale grafik tak przerobił fotografię, że wyszło spektakularnie. Właśnie! Gdzie ja mam zdjęcia?! Gdzieś głęboko w archiwum. Ale spójrzcie tutaj. Boskie, co nie? Efekt był podobny. I owszem, kosztowny.

Wybór

Ciężko się zdecydować. Na pewno łatwo się pracuje z mozaikami większymi – w kształcie łezki, heksagonu, rybiej łuski itp. Większe wzory więcej wybaczają. W macie też są prostsze do ogarnięcia. Małe i błyszczące mogą zjeżyć włos na głowie stając się kwintesencją kiczu w najgorszym tego słowa znaczeniu. Wszystko zależy od tego jak i gdzie je się zastosuje. Przy połusku wykonawca musi bardzo pilnować płaszczyzny układania Światło obnaży wszystko.

Tu znów się trochę pomądrzę. Wiem, że to trudne, ale oglądając mozaiki w sklepach i showroomach, staraj się od razu wyobrażać je sobie z konkretną fugą. Najczęściej bez wyglądają o niebo lepiej niestety. Zdecydowałyśmy kiedyś z Klientką, że zaszalejemy i zamówiłyśmy szklaną fugę, która miała być delikatna, subtelna i nie zdominować drobnej mozaiki. I w porządku, do efektu końcowego nie mogę się przyczepić, ale czy był aż tak dużo lepszy od zwykłego popularnego rozwiązania – ciężko powiedzieć.

Mozaiki to materiał trudny, ale i niezwykle piękny! Kosztowny zarówno jako sam produkt, jak i jego ułożenie, ale i niesamowicie dekoracyjny i wdzięczny. Jakby co, jestem tutaj, żeby pomóc Ci pogłówkować co i jak, żeby było wow!

Design z Tobą!

Urządź się Komfortowo

«

»

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *