Szukaj
0
Góra
Design

Tajemniczy RM58

Polskie klasyki – my love!

Już o tym wspominałam, ale wspomnę jeszcze raz – uwielbiam klasyki i uwielbiam polski design! Zatem, nie pozostało mi nic innego, jak podzielić się z Tobą moją pasją. Dziś kilka słów o fotelu o tajemniczej nazwie RM58, który łączy obie te cechy. Poszukaj, bo może tam gdzie mieszkasz mają go gdzieś na ekspozycji? W Warszawie polecam wpaść do jednego z moich ulubionych sklepów – Euforma i tam skorzystać z możliwości nawiązania bliższej więzi😉 Rozsiądźcie się wygodnie i zaczynamy!

Dlaczego RM58?

RM58 to fotel projektu Romana Modzelewskiego, stąd litery w jego nazwie będące skrótem od imienia i nazwiska jego twórcy. Numer z kolei – od roku, w którym powstał. I już ten tajemniczy fotel jest nam bliższy😉 Na swoje czasy mebel wyjątkowy. Wykonany z laminatu poliestrowo-szklanego w końcu lat pięćdziesiątych był czymś niezwykłym. Jedynie kilka modeli siedzisk w Polsce i na świecie było produkowanych z tego materiału. Dlaczego wybór padł na taki materiał? Raczej nie tylko dlatego, żeby wyprzedzić swoje czasy. Roman Modzelewski był człowiekiem o wielu pasjach i jedną z nich była budowa jachtów, a co za tym idzie lubował się w wykorzystywaniu bardzo różnych nietypowych materiałów. Stąd tylko krok do przełamania wzorców i wykorzystania tworzyw sztucznych (dziś przecież to norma!) do stworzenia siedziska do użytku domowego.

Co ma z tym wszystkim wspólnego Le Corbusier?

Już w tamtych latach fotel zyskał uznanie. Pewnie nazwisko Le Corbusier obiło Ci się o uszy. Dokładnie tak! Ten szalenie zanany francuski architekt i urbanista, przedstawiciel modernizmu, którego postulaty miały znaczący wpływ na wygląd miast po II Wojnie Światowej, zachwycił się projektem Romana Modzelewskiego do tego stopnia, że podobno postulował o masową produkcję i eksport do Francji. Fotel miał też swoje “5 minut” na ekranie. Zobaczycie go między innymi w takich produkcjach jak “Ósmy dzień tygodnia” z 1958 r. i “Pan Anatol szuka miliona” z 1959 r. Współcześnie też zdobywa uznanie. W 2008 roku Wera Modzelewska, żona projektanta, wysłała fotel na wystawę “Cold War Modern: Design 1945-70” organizowaną w londyńskim Muzeum Wiktorii i Alberta, które jest największym muzeum sztuki i rzemiosła artystycznego na świecie. Biały model RM58 ponownie zdobył uznanie i trafił do stałej ekspozycji.

Taki znany i uznany, a jednak…

A jednak nigdy nie wszedł do masowej produkcji w tamtych czasach. Dlaczego? Odpowiedź dosyć oczywista, związana z tamtymi latami. Przemiany społeczne, gospodarcze i polityczne w powojennej Polsce spowodowały, że nie było to po prostu możliwe. Roman Modzelewski ogromnym nakładem sił wykonał samodzielnie 100 modeli, o których możemy mówić, że są naprawdę vintage. Sam projekt jednak musiał czekać ponad 50 lat, aby wejść do szerszej produkcji.

Światło dzienne w 2012

W 2012 roku RM58 ponownie ujrzał światło dzienne, dzięki staraniom żony oraz Jakubowi Sobiepanekowi i jego pracowni Vzór. Miałam okazję poznać pana Jakuba podczas prezentacji oferty jego studia i jestem pod ogromnym wrażeniem jego fascynacji projektami Modzelewskiego, pasją do designu oraz głębokiemu szacunkowi, z jakim do tego wszystkiego podchodzi. Nie tylko odtworzył historyczny wzór (dzięki czemu mamy możliwość cieszenia się “współczesnym oryginałem”), ale miał odwagę (zawsze zmiana klasyki wymaga odwagi😉) pójść o krok dalej i zaproponował użycie obecnie popularnych materiałów w jego nowoczesnej odsłonie. Zresztą Vzór na tym nie poprzestaje. Z czasem marka wprowadziła kolejne „numery” z listy projektów Modzelewskiego, także nasze oczy mogą cieszyć mniej znane, ale równie zachwycające RM56 i RM57 (obejrzyj! Warto😊).

Mam nadzieję, że tym wpisem skuszę Cię, jeśli nie do zakupu, to chociaż do przetestowania designu, który ma ponad 60 lat i dalej świetnie sprawdzi się w salonie, zarówno w wariancie klasycznym, jak również w jego uwspółcześnionej odsłonie. Niesamowite, że coś, co powstało ponad pół wieku temu, wygląda tak, jakby zostało zaprojektowane wczoraj, prawda? To właśnie rozumiem pod określeniem ponadczasowy design. W takie rzeczy po prostu warto inwestować!

Design z Tobą!

Urządź się Komfortowo

«

»

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.